JULIUSZ MAŁACHOWSKI - BOHATER POWSTANIA LISTOPADOWEGO (1830-1831)


Hr. Juliusz Małachowski (ur. 1801 w Końskich,  zginął 18 kwietnia 1831 w Kazimierzu Dolnym)

 

Niewiele jest źródeł informujących o przebiegu powstania listopadowego na ziemiach koneckich, choć działo się całkiem sporo.  

4 grudnia 1830 roku prezydent Kielc - Dominik Wójcikowski zarządził w Kielcach mobilizację wszystkich dymisjonowanych żołnierzy i podoficerów, nakazując im zgłosić się w ciągu trzech dni do Końskich, gdzie stacjonował 2. Pułk Piechoty. 

W grudniu 1830 r. wyszedł rozkaz o dostarczeniu z krakowskich batalionów do Końskich kolejnych żołnierzy -  ponad półtora tysiąca. 

Stanisław Małachowski starał się wówczas uruchomić wyrób karabinów we własnej fabryce w Końskich, wzorując się na istniejącej fabryce w Białogonie.  

W 1831 r. Powstańcy w sile około 2 tysięcy ludzi wyruszyli z Końskich w stronę Iłży, gdzie w dniu 9 sierpnia 1831 r. odbyła się bitwa z wojskami rosyjskimi, zwycięska dla Polaków.

Powstanie zakończyło się w październiku 1831 roku.  

Ze źródeł warto zauważyć jeszcze czasopismo „Polak Sumienny” wydawane w Warszawie w latach 1830- 1831, które zawiera krótką relację naocznego świadka, obejmującą akapit dotyczący Końskich: 

„W powrocie z Kielc do Końskich wszędzie już widziałem mieszkańców przybranych w białe kokardy i z zapałem przyjmujących wiadomość, iż się zbliża chwila zrzucenia jarzma despotyzmu. W Końskich dnia 6 Grudnia w kościele parafialnym odczytane zostały odezwy rządu, a gwardya narodowa otrzymała z rąk kasztelanowej Małachowskiej sztandar na prędce przez nią zrobiony; godło uczuć narodu, orła białego na chorągwi trójkolorowej! Czuła ta Polka ze łzami ukontentowania oddawała sztandar zgromadzonym obywatelom, a synowie Jej Henryk i Juliusz towarzyszyli sztandarowi przed odwach miejski, gdzie został złożony. Dnia 7. uskuteczniony został spis gwardyi narodowej i mianowanie setników oraz dziesiętników, w którym to dniu i ja opuściłem Końskie.” 

Wspomniany w tekście Juliusz Małachowski zyskał znaczną sławę w okresie powstania, walcząc w okolicach ziemi lubelskiej i ponosząc tam śmierć w brawurowym stylu.

Juliusz Małachowski dowodził zorganizowanym własnym kosztem batalionem strzelców i kosynierów, w szczególności składającym się z ochotników z Końskich i okolic.

Oddział ten odznaczył się akcją ataku na koszary rosyjskie w Puławach 26 lutego 1831 [hrabia pierwszy podpalił budynek w którym skryli się Rosjanie].

J. Małachowski wziął także udział w walkach pod dowództwem Juliana Sierawskiego m.in.  17 kwietnia pod Wronowem, gdzie natarciem oddziału uratował wojska polskie od klęski.

Juliusz Małachowski był także poetą. Jego nazwisko znajdujemy w opracowaniach Liryka Powstania Listopadowego (Warszawa 1930) oraz w antologii Zbiór polskich poetów XIX w. (Warszawa 1975). 

W okresie powstania listopadowego napisał Marsz wolnych strzelców sandomierskich pod melodię „Chóru strzelców” z opery C.M. Webera „Wolny strzelec”. 

 

Na odgłos narodu

I wodza i brata,

Na burzę z zachodu

Już dobądź bułata.

 

Na koniu, со w cwale

Sokoli ma lot,

I z bronią, со w strzale

Huczniejsza nad grzmot.

Uderzmy, wybijmy

Wrogów, wrogów, wrogów, wrogów.

 

Jak wesół, tak mężny,

Krwi Polak nie chciwy;

Jednością potężny,

Wolnością szczęśliwy.

 

Czy kniazie wypędza,

Czy kraj broni swój,

Krwi swej nie oszczędza,

Gdy idzie na bój.

Uderzmy, wybijmy

Wrogów, wrogów, wrogów, wrogów.

 

Czyj oręż jak gromem

Gnał Moskali chmury,

I czyj wstępnym bojem

Wziął Kremlina mury?

 

Неj, bracia do bitwy

Tak idźmy, jak mur!

Do Litwy, do Litwy,

Do Wałdajskich gór!

Uderzmy, wybijmy

Wrogów, wrogów, wrogów, wrogów.

 

Juliusz Małachowski zginął w sposób heroiczny, z kosą w ręku, w kolejnej walce swojego oddziału - 18 kwietnia 1831 r. w Kazimierzu Dolnym, osłaniając odwrót wojsk: "on porwawszy kosę w rękę, stanąwszy na czele kosynierów krakowskich, zdołał jeszcze przez czas pewny, wstrzymać postępującego nieprzyjaciela, do ostatka walczył, ostatni zginął".

Jego śmierć została istotnie zauważona w kraju. W "Dzienniku powszechnym krajowym" z 2 maja 1831 r. napisano szeroką relację.  

 

 

 

Także  XIX- wieczny powieściopisarz Kajetan Suffczyński [pseudonim K.S. Bodzantowicz] opisał śmierć hrabiego w cyklu „Boje polskie”:

(...) Pojął Małachowski, że tylko w białej broni, której nie mieli jego strzelcy leży nadzieja powstrzymania pochodu nieprzyjaciela, zeskoczył też z konia, wziął kosę i stanął przed batalionem: „Dzieci - zawołał - kosa w dobrym ręku stanie za bagnet!... Za mną wiara!” I ruszył naprzód, a cały batalion z okrzykiem hurra biegł za nim. Znana odwaga przywódcy, zapał jaki ożywiał ten dzielny zastęp, wnosić każą, że byłby złamał szeregi nieprzyjaciela, ależ los nieubłagany nie dał mu tej pociechy, bo zaledwie, że ubiegł połowę przestrzeni dzielącej go od nieprzyjaciela, raptownie stanął jak wryty, kosa wypadła z ręki, a on padł nieżywy, bo cztery kule pierś mu przeszyły. (…)

Skrwawione zwłoki Małachowskiego unieśli towarzysze broni i odesłano je stroskanej rodzinie, a na dzień pogrzebu stanął cały jego batalion w Końskich. Liczne grono obywateli z dalekich nawet okolic przybyło na ten smutny obrząd, mnóstwo ludzi wszelkiego stanu, żydzi nawet z rabinami, jeden z nich miał mowę pogrzebową. Towarzysze broni nieśli trumnę na której obok szabli leżał kulami przeszyty mundur, jego koń kirem okryty postępował za trumną, potem osieroceni strzelcy z bronią na dół spuszczoną z wyrazem niewymownego żalu na twarzach, a pochód zamykało tysiąc przeszło jeńców których w różnych spotkaniach zabrał nieboszczyk i jakem wyżej powiedział w Końskich trzymał.

W kilka dni potem brat zmarłego Gustaw, mówiąc na sejmie wspomniał o bolesnej stracie jaką poniósł, a łzy przerwały mu mowę; to wzruszenie znalazło odbicie w sercach obecnych to też senat i izba powstali z miejsc swoich, a marszałek sejmu w wyrazach pełnych wzruszenia zapewnił stroskanego brata o współudziale, jaki kraj cały bierze w boleści jego.

Na cześć Juliusza Małachowskiego jego imieniem został nazwany wąwóz, w którym poległ w Kazimierzu Dolnym.

 ulica Małachowskiego (Wąwóz Małachowskiego) w Kazimierzu Dolnym

 Zobacz czasopismo "Polak sumienny" (nr 9 z 14-15 grudnia 1830 r.)

 


Źródła:

Bartłomiej Szyndler, Wysiłek zbrojny Kielecczyzny w czasie powstania listopadowego, Rocznik Muzeum Narodowego w Kielcach 11, 57-82

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_I%C5%82%C5%BC%C4%85_(1831)

Marcin Brzeziński, Koneckie rody magnackie, w: „Końskie. Zarys dziejów” [pod red. Mariana Wikiery] 

http://wkazimierzudolnym.pl/index.php?mact=News,cntnt01,detail,0&cntnt01articleid=317&cntnt01origid=585&cntnt01returnid=56